Ostatnie 15 miesięcy rynek akcji krajowych którego obrazem jest indeks giełdowy WIG praktycznie porusza się w trendzie bocznym, którego amplituda wynosi maksimum 11%.
W strategii zakładamy, że sygnał kupna powinien być potwierdzony wzrostem od minimalnej wartości w ostatnim okresie o 4%. Także sygnał sprzedaży generujemy po spadku wartości indeksu od maksymalnej wartości w ostatnim okresie o 4% . Mniejsze poziomy kupna i sprzedaży spowodowały by większą ilość sygnałów nie poprtawiąjąc w zasadzie wyniku inwestowania. Jak łatwo wyliczyć pozostaje nam wolna przestrzeń w postaci 3% – tylko musimy wziąść pod uwagę, że mamy do czynienia z funduszami gdzie realizacja zleceń trwa zależnie od miejsca inwestowania od 2 do 7 dni – a to już całkowicie uniemożliwia zarabianie w trakcie takiego trendu bocznego.
Potencjał nasza giełda ma oczywiście bardzo duży. Obecnie jesteśmy dopiero na poziomie wartości indeksu WIG 5% powyżej szczytów w 2011 roku.

Jak widzimy, najlepszy okres był w latach 2009 do maja 2011 kiedy wzrost do minimum z lutego 2009 roku wyniósł około 136%.
Do maksimum z 2007 roku mamy jeszcze około 29%. Jak wiemy większość giełd przekroczyła znacznie swoje szczyty z 2007 roku.

Żeby uniezależnić się od inwestowania tylko na rynku krajowym, powstał system oparty na rankingach, dzięki któremu będzie można zapanować nad większością funduszy zagranicznych.
Jest on jeszcze w okresie testów ale wstępne analizy i symulacje dają optymistyczne wnioski.
